Sypało śniegiem i tylko patrzeć jak w pierwszych belgijskich wiadomościach będzie ukazana panika na drogach, brak prawidłowego zachowania ostrożności wśród kierowców.
U mnie na wiosce cisza była jak makiem zasiał.
Nie jeździło normalnie nic, nawet autobusy nr 650 nie zakłócały niedzielnego poranka.
Wstałam o ósmej i pomyślałam ,że wezmę się za te pierniczki, które już wczoraj zaczęłam przygotowywać.Ciasto od wczoraj dojrzewało w lodówce i tyle mu wystarczy by dojrzeć.Od rana się zabrałam za pieczenie pierniczków.
Kształty dominujące to serduszka - oczywiście ale i jakieś gwiazdeczki też były.
Pierniczki przepis
500 GRAMÓW MĄKI PSZENNEJ
2 ŁYŻKI KAKAO
połączyć w misce a następnie :
200 GRAMÓW MIODU,
2 ŁYŻKI PRZYPRAWY DO PIERNIKA - podgrzać w garnku a następnie zestawić i dodać 125 GRAMÓW MASŁA do rozpuszczenia.
do 100 ML JOGURTU NATURALNEGO dodać 1 1/2 ŁYŻECZKI SODY , najlepiej jogurt przełożyć do większego kubeczka bo po dodaniu sody może nam wykipieć.
2 BIAŁKA + 4 ŻÓŁTKA +3/4 SZKLANKI CUKRU zmiksować.
Do masy jajecznej wlewam przestudzoną masę miodową i wlewam to do mąki. Do tego jeszcze wlewam sodę i mieszam mikserem z hakiem do momentu aż masa uzyska jednolitą i świecącą masę.
Na koniec przekładam do naczynia z nakryciem i zostawiam na 24 godz w lodówce.
Po 24 godzinach masa nadaje się do użycia.
Pierniczki pieczemy w temp. 180 stopni przez 10-15 minut w zależności od tego jak duże uformujemy ciasteczka.
Piernicznki bardzo powiększają swoją objętość podczas pieczenia więc warto zwrócić na to uwagę podczas relokalizacji na papierze :D



Komentarze
Prześlij komentarz